Historia Pasierbca

Pierwsza oficjalna wzmianka o Pasierbcu pojawia się w roku 1465, w związku z podziałem dóbr rodu rycerskiego pieczętującego się herbem „Drużyna”. W wyniku tego podziału Piotr z Lasocic otrzymał „Waliową Górę” czyli Walową Górę i „Paszijerbijecz” czyli Pasierbiec.

Następne urzędowe zapisy pochodzą z roku 1581. W Królewskich regestach skarbowych zanotowano, że wioska posiada 2 łany kmiece i wpłaca należny podatek. Pasierbiec należał wówczas do powiatu sądeckiego a województwa krakowskiego i stanowił własność Fryderyka Łopatki, dzierżawioną przez Sebastiana Laskowskiego herbu „Drużyna”.

Kolejna data w historii wsi to rok 1629. Regest podatkowy z tego roku informuje, że Pasierbiec należał do powiatu bocheńskiego a dziedzicem był Krzysztof Gaboński – właściciel Kamionnej koło Trzciany. Ówczesny wójt wsi, Marcin Mroczek, płacił stosunkowo niewielką należność: 8 florenów i 2 grosze co świadczyło o tym, że wioska była maleńka.

Później, bardziej szczegółowe wiadomości o Pasierbcu pojawiają się w roku 1632, a wiążą się z historią Królewsko-Książęcego Kolegium Jezuitów przy Kościele Św. Piotra i Pawła w Krakowie. Kolegium kształcące kapłanów i ludzi świeckich utrzymywało się z darowizn osób prywatnych, poczynając od rodziny królewskiej aż do zwyczajnej szlachty. W 1631 r. żona Zygmunta III Wazy zapisała na łożu śmierci dziesięć tysięcy złotych dla Kolegium. Za przekazane pieniądze rektor Jezuitów O. Przemysław Rudnicki zakupił od rodziny Gabońskich kilka wsi, wśród nich Pasierbiec. W ten sposób wieś stała się własnością Książęcego Kolegium Jezuitów w Krakowie.

Jeśli idzie o wielkość wioski, dane z rejestru podymnego, przeprowadzonego w 1681 r. informują, że liczy ona 9 domostw.

W 1773 r. nastąpiła kasata zakonu Jezuitów a wieś przeszła do dóbr królewskich czyli „kameralnych”. W związku z tym była wolna od odrabiania pańszczyzny na gruntach szlacheckich. Potwierdza to nawet urzędowa pieczęć gminy Pasierbiec, jako wioski kameralnej, używana do pieczętowania dokumentów aż do czasów pierwszej wojny światowej.

W 1811 r. przybył do Pasierbca z pobliskiej Laskowej Jan Matras – były żołnierz austriackiego wojska, który na froncie w roku 1793 w wojnie pomiędzy Austrią i Francją był w śmiertelnym niebezpieczeństwie i polecając się Maryi został przez Nią cudownie ocalony. W 1822 r. wybudował na swojej działce kamienną kapliczkę a w jej wnętrzu umieścił Obraz swojej Wybawicielki. Dwa lata później miało miejsce poświęcenie Obrazu i kaplicy oraz nadanie przywileju odpustu. Od tego wydarzenia, przy kapliczce zaczęło się koncentrować życie religijne a wieść o Matce Pocieszenia z Pasierbca zataczała coraz szersze kręgi.

Od roku 1897 wieś należała do powiatu limanowskiego i jak podają źródła, liczyła 51 domostw z około 400 mieszkańcami.

W okresie rozbiorów Pasierbiec, jak i cała Galicja, był pod zaborem austriackim a jego mieszkańcy wegetowali w ogromnej biedzie. Szukano pracy na Węgrzech i w Słowacji przy wyrąbie lasów. Później gospodarze zaczęli wyjeżdżać za chlebem do Ameryki Północnej.

Nim otwarto szkołę ludową, pisania i czytania uczył wójt gminy Pasierbiec Stanisław Wiktor. Przez dziewięć lat (1865-1874) we własnej izdebce organizował zimą zajęcia. Niemniej jednak analfabetyzm był duży, o czym świadczy testament spisany w 1847 r. w związku z decyzją Jana Matrasa, że na starsze lata opuści Pasierbiec i przeniesie się do Limanowej, oddając swoim potomnym w opiekę kapliczkę wraz z Obrazem. Na tym dokumencie podpisali się jedynie Jan Matras i wójt Jakub Wiktor. Natomiast czterech pozostałych świadków, jako nie umiejący pisać, postawiło znak krzyża.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. otwarto szkołę ludową w wynajętej izbie u wójta Walentego Kasińskiego. Za kadencji następnego wójta Jakuba Gizy przystąpiono do budowy szkoły. Ludność dostarczyła drewno, kamień z kamieniołomu oraz wykonała wiele niefachowej robocizny. Majstrów zapłacono z kasy gminnej. Szkołę do użytku oddano w 1931 r. W budynku mieściła się jedna sala lekcyjna i mieszkanie dla nauczycielki.

Wielka bieda i śmiertelne choroby dokuczały tu ludności przed wojną i w czasie pierwszej wojny światowej. Jeżeli zaś idzie o ofiary wojny to udokumentowany jest fakt, że w wyniku działań wojennych zginął Walenty Matras – ostatni potomek fundatora kaplicy – syn Małgorzaty i Szymona Matrasów.

W okresie międzywojennym ludności żyło się nieco lepiej, jednak nadal w wielkiej biedzie. Gospodarstwa były ubogie, małe, ziemia kamienista. Budowa rafinerii w Sowlinach dała zatrudnienie pięciu osobom z tutejszej wioski. Wielu nadal wędrowało za chlebem poza granice Polski: do Ameryki, Niemiec, Łotwy.

Okres drugiej wojny światowej również w Pasierbcu zapisał swoje ciemne karty. Represje wojenne ze strony okupanta wprowadziły jeszcze większy niedostatek, głód, strach i niepokój. Kontyngenty, łapanki, wywozy do obozów przymusowej pracy, aresztowania nie ominęły miejscowych. Zdarzyły się także tragiczne wydarzenia. W „Soślinach” Niemcy w bestialski sposób zakatowali oficera AK kpt. Józefa Bednarka. Gospodarz z „Wierzchu Góry” Stanisław Mrózek za ukrywanie wyżej wymienionego partyzanta wywieziony został do obozu w Oranienburgu, skąd nie powrócił. Podobny los spotkał: Józefa Juszczaka z „Kaczorówki”, Józefa Knapika z Młynnego i Stanisława Smotra z „Wierzchu Góry”. Kolejną ofiarą był gospodarz z „Roli” Ludwik Zimirski, który za ubój własnego zwierzęcia również został stracony. W niewyjaśnionych okolicznościach zginęli związani z Pasierbcem i tu pojmani przez gestapowców: Franciszek Leszko i Wiktor Suliński. Tragiczne wydarzenie miało miejsce na „Końcu Pasierbca”, gdzie Niemcy rozgromili oddział partyzantów, spośród których pięciu ranili śmiertelnie. Wydarzenia te wstrząsnęły miejscowym społeczeństwem i napełniły ludność ogromnym lękiem i niepokojem. Podczas tragicznych wojennych lat wierni bardzo często gromadzili się w kaplicy na spontaniczne nabożeństwa i modlitwy. Kapłani z różnych stron przybywali tu częściej i przed Obrazem Matki Bożej Pocieszenia sprawowali Najświętszą Ofiarę. Wszyscy strapieni i dotknięci nieszczęściami garnęli się do Matki Bożej i doznawali u Niej pociechy.

W 1944 r. osiadł w Pasierbcu, wysiedlony z parafii Siemianówka pod Lwowem Ks. Jan Bałys. Oprócz posługi duszpasterskiej zorganizował komplet tajnego nauczania. Uczestnikami byli: Jan Dudziak, Wacław Ociepka, Stanisław Ptaszek, Jan Knapik, Władysław Wilczek, Stanisław Ryś, Jan Kasiński (z Pasierbca) oraz Stefan Rozum (z Kisielówki) i Jerzy Klewer (z Łososiny Górnej).

Okres powojenny to historia bliżej nam znana. Społeczno-gospodarczy rozwój nastąpił najpierw w latach pięćdziesiątych minionego stulecia, kiedy to przeprowadzono elektryfikację, rozbudowano szkołę i kaplicę, działała zlewnia mleka i sklep. Zorganizowana została parafia, założony cmentarz, wybudowano plebanię i zainstalowano tam pierwszy telefon we wsi. Najznakomitsze przeobrażenia przeszedł Pasierbiec dopiero w latach siedemdziesiątych kiedy to: wybudowano drogę z Łososiny Górnej, wzniesiono nowy gmach szkoły oraz kościół. Uruchomiona została regularna komunikacja autobusowa z Limanowej. W latach osiemdziesiątych w czynie społecznym przeprowadzono wodociąg, gazyfikację, później telefonizację wsi. Imponujących rozmiarów przybrały budynki sanktuaryjne a wieś została połączona lokalnymi drogami z przysiółkami należącymi do parafii.

About the Author

Biuro rozwija się w bardzo szybkim tempie. Przyjmujemy zgłoszenia, zapytania, rezerwacje, udzielamy szczegółowych informacji, organizujemy pobyt. Za główny cel stawiamy sobie pomoc pielgrzymom przybywającym do Sanktuarium - więcej...